|
O NAS
AKTUALNOŚCI
DYRYGENT
SKŁAD CHÓRU
OSIĄGNIĘCIA
NAGRANIA
OSTATNIE PRÓBY
GALERIA
MULTIMEDIA
KONTAKT
RELIGIJNE ZADANIA CHÓRU
* OSTATNIE INFORMACJE
|
|
|
Protojerej Anatolij Prawdolubow
Religijne zadania chóru cerkiewnego
„Lecz wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku” (1 Kor. 14,40)
„Śpiewajcie Bogu rozumnie” (Ps. 46,86)
- Niestety nie wszędzie działalność chórzystów stoi na odpowiednim poziomie, nie wszędzie chór posiada dobre wychowanie i mądrego kierownika. Nie każdy dyrygent jest przesiąknięty odpowiednim nastrojem, nie każdy jest w pełni świadom zadań, które stawia przed nim i jego chórzystami Święta Cerkiew.
- Przede wszystkim, należy wspomnieć o smutnym, a dosyć rozpowszechnionym zjawisku, kiedy dyrygent czuje się gospodarzem nie tylko na klirosie, ale i w cerkwi. Nie słucha wskazówek proboszcza, bądź sprzecza się z nim, próbując przekonać go do skrócenia lub zniekształcenia służby Bożej.
- Należy wiedzieć i wciąż przypominać dyrygentowi, że proboszcz jest gospodarzem w cerkwi, szczególnie w sferze nabożeństw. Jego słowo powinno być dla dyrygenta prawem. Duchownemu należy się szacunek, pierwszeństwo i władza w Cerkwi. Jego posługa jest niezmiernie wysoka, tak jak poprzez kapłaństwo realnie działa sam Bóg, zsyłając na biskupów i kapłanów szczególną łaskę.
- Posługa dyrygenta i chóru sama w sobie także jest wysoką i świętą. Przecież chór jest jak niebiańska trąba, poprzez którą przepowiadają apostołowie, prorocy, anielskie siły. To przez tą trąbę Powszechne Sobory wciąż od nowa obwieszczają słuszne wyznanie wiary, wciąż od nowa Najświętsza Bogurodzica wyśpiewuje swoją cudowną pieśń, i sam Zbawiciel powtarza swoje kazanie.
- Pod warunkiem jasnego i wyraźnego wygłaszania świętych słów, rozsądnego rozmieszczenia zdań w pieśni cerkiewnej chór staję się drugim głosicielem Słowa Bożego. Modlący się słuchając takiego chóru po pewnym czasie wchłania w siebie podstawowe prawdy prawosławnej wiary.
- Biada i Tobie, dyrygencie, wielkie nieszczęście, jeśli w swojej działalności pozostawiasz miejsce dla lenistwa, oziębłości, roztrzepania, jeśli nie wnikasz w boski sens śpiewu cerkiewnego, nie drżysz przed majestatem Jego; jeśli wychwalając Boga błądzisz myślami wśród codziennej krzątaniny. Jeśli tak się dzieje wspomnij słowa: „Przeklęty ten, co wypełnia dzieło Pańskie niedbale” (Jr. 48,10).
- „Nynie siły niebiesnyja s nami niewidimo służat...” One zawsze służą w świątyni, dlatego, iż zawsze w świątyni obecny jest Bóg, nawet wśród dwóch czy trzech zebranych w imię Jego, a na świętym ołtarzu zawsze znajduje się Najświętsze Ciało i Krew Pana Naszego.
- Przed cerkiewnym chórem stoi wielkie zadanie. Powinien on wzbudzać duch modlitwy, łączyć w niej wszystkich modlących się zachwycać niebem ich serca, uwalniając ich od wszelkiej życiowej troski.
- Ale jak ludzie mogą oderwać się od ziemskiego życia, kiedy chór zupełnie odwrotnie, przypomina wiernym to co ziemskie, melodiami zapożyczonymi z teatru, rynku czy jakiejś zabawy.
- Biada temu chórowi, który daje swoim zachowaniem niewłaściwy przykład modlącym się: rozmawia, śmieje się (chichocze), kręci się na klirosie, urządza próby podczas czytania psalmów, i w ogóle zachowuje się jak nie w cerkwi, całkowicie nie wnikając w sens nabożeństwa.
- Winnym takiego zachowania chórzystów, tworzących pokusę wśród modlących się i mimowolnie wprowadzających "niecerkiewny" koloryt do śpiewu, jest przede wszystkim dyrygent. Bowiem to jemu zostaje poręczone nie tylko kierowanie muzykalną stroną, ale także utrzymanie porządku na chórze, a nawet częściowe religijno-moralne wychowanie chórzystów.
- Dobrze wychowany chórzysta wkłada całą duszę w wykonywanie cerkiewnych pieśni. Próżnym jest życzenie wsławić się swoim śpiewem, zadziwić ludzi swym mistrzostwem lub siłą głosu, zdobyć śpiewem sławę, szacunek, pieniądze, miłość wiernych. Takie zachowanie jest uważane za obrazę świętości. Dobry chórzysta przy śpiewaniu zapomina o wszystkim, jego serce płonie w modlitwie, co przejawia się w jego napełnionym łaską śpiewie.
- We wszystkich przypadkach, radosnych i smutnych chór koniecznie powinien mówić o niebie, wznosić "ku górze" serca słuchających. Wobec tego śpiew powinien być beznamiętny, nawet w wypadku, gdy treść pieśni wymaga pewnej ekspresji.
- Szlachetność modlitewnej namiętności i samego ekspresywnego śpiewu cerkiewnego tłumaczy się tym, że śpiewający czują wszędzie obecność Boga, i uświadamiają sobie konieczność pobożnym obrazem wzywać tak niezmiernie wielką Istotę. Już ta świadomość stawia chór w pewne ramki, nie zważając na żarliwość uczuć przepełniających duszy śpiewających.
- Jeśli nie ma pobożności wynikającej z odczuwania obecności Boga i różnicy między Jego a naszą godnością, to chór wciąż będzie śpiewał "po świecku" i będzie przynosił na ołtarz Boży nieszczery ogień. Taki chór w żaden sposób nie uchroni się od tego, by nie dopuścić w śpiewie czegokolwiek nieprzyzwoitego Cerkwi. Głównym miernikiem śpiewu powinno być wyżej wymienione nastawienie.
- Najważniejsza w śpiewie jest pomoc Boża, jak powiedział Pan: „Biez Mienie nie możetie tworiti niczesoże” (Beze Mnie nie możecie nic uczynić) (J. 15,5). Słusznie każdy z nas, co dzień (swoim osobistym gorzkim doświadczeniem) pojmuje nieomylną prawdę tych Bożych słów.
- A więc, każdy chórzysta cerkiewny poprzez pracę powinien nieprzerwanie wzniecać w sobie modlitewny duch i prosić Stwórcę, by zesłał on Swoje Boże błogosławieństwo.
- Jeden starzec, posiadający dar przepowiadania, widział w cerkwi Matkę Bożą, która chodziła i obdarowywała godnie modlących się srebrnikami. Trudzących się śpiewem cerkiewnym dawała po złotej monecie. W widzeniu starca monety oznaczały różnicę daru duchowej łaski.
- Tak godnym chórzystom przekazywana jest szczególna łaska. A ogólnie mówiąc, śpiew cerkiewny jest tajemniczy i święty. Jak często i widocznie ujawnia się w nim obecność i działalność Świętego Ducha oraz udział Aniołów.
- Oto chłopiec pochwycony przez wiatr do nieba w czasie trzęsienia ziemi, wraca i naucza naród dziwnej pieśni anielskiej „Swiatyj Boże...”. Ludzie ogarnięci natchnionym przez Boga śpiewem, zgodnie przyłączają słowami: „pomiłuj nas”. Jedynie te słowa potrafią zatrzymać trzęsienie ziemi.
- Oto mnich Roman, pozbawiony umiejętności czytania i śpiewu, za sprawą Bogurodzicy otrzymuje we śnie cudowny zwój ksiąg i nieoczekiwanie w dzień Bożego Narodzenia wychodzi na ambonę, a z jego ust płynie do wszystkich narodów przepiękny boski hymn : „Diewa dnies Presuszczestwiennago rażdajet...”.
- Oto drugi mnich, Jan, który porzuca dla Boga stanowisko damasceńskiego ministra, twórca duchownych pieśni, wybitny teolog, upokarza się na tyle, że bez sprzeciwu podporządkowuje się starcowi, nakazującemu mu milczeć i nie tworzyć więcej boskich hymnów. Kiedy mnich współczując rozpaczy bliźniego, pisze mu na pocieszenie osiem znanych pogrzebowych stichir, starzec za karę wysyła go do czyszczenia toalety. Nagle starcu ukazuje się Matka Boża i prosi, by nie zamykał złotego źródła, pocieszającego wiernych i wysławiającego Cerkiew Chrystusową. Uradowany tą wiadomością mnich nadal upiększał Cerkiew mnóstwem cudownych pieśni.
- Oto cudowna opowieść o „Dostojno jest...”, którą to pierwszy raz zaśpiewał Anioł z afońskim mnichem podczas modlitwy w celi klasztornej. Trzy razy prześpiewał nowy hymn i zapisał słowa na kamiennej desce, która zrobiła się miękka jak wosk za sprawą bezcielesnej, płomiennej ręki anielskiej.
- Oto bliski naszej rzeczywistości ojciec Piotr Turczaninow. Dwa dni przed Wielką Sobotą władyka udzielił mu błogosławieństwa na skomponowanie nowe „alleluja”. I gdy wydawało się, że wrodzony talent kompozytora wyczerpał się i gdy nie mógł stworzyć ani jednego taktu, nagle w nocy Wielkiego Piątku podczas snu usłyszał wszystkim znane trio „Woskresni Boże...”. Obudziwszy się zapisał to, co usłyszał, a na drugi dzień chórzyści już to śpiewali, a władyka błogosławiąc szczęśliwego kompozytora powiedział ze zdziwieniem: "No, ojcze Piotrze, Bóg ci pomaga".
- Cóż jeszcze powiemy. Naprawdę nie starczy nam ani czasu, ani sił, by opisać wszystkie przypadki cudownej zbawiennej pomocy Bożej udzielanej chórzystom cerkiewnym.
- Powtarzamy jednak, iż prosić o łaskę i otrzymywać ją możemy jedynie wtedy, gdy będziemy się trudzić i uczynimy wszystko, co w naszej mocy, by ją uzyskać.
- Wiele pomaga w wychowaniu w sobie dobrego chórzysty przebywanie w cerkwi i wchłanianie w siebie ducha modlitwy od dzieciństwa. Kto tego nie posiada niech chociaż od tego momentu postara się wchłaniać w swoją duszę cerkiewny aromat, żeby na ile to możliwe uzupełnić ten ważny problem w wychowywaniu każdego wierzącego człowieka, tym bardziej chórzysty cerkiewnego. Radzimy także czytać częściej Pismo Święte, a bardziej muzykalnym przeglądać partytury cerkiewne.
- Przeniknąwszy cerkiewnym duchem chórzysta zobaczy odkrywające się przed nim tajemnicze duchowne głębiny i zrozumie, że samo dokładne wykonywanie nutowych utworów bez poznania tych głębin jest jak „miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący” (1 Kor. 13,1) , a to co najbardziej potrzebne - chórzysta dostaje w szczególnym zbawiennym olśnieniu, zesłanym z niebios.
- Jakaż wielka i wysoka rozkosz w takim zbawiennym śpiewie! Po spróbowaniu słodkiego nikt nie zachce gorzkiego - ziemskich uciech i "nudnych pieśni świeckich".
- Przed każdą służbą i w czasie jej trwania usilnie proś Pana by posłał ci prawdziwe cerkiewne usta, oczyszczone od wszelkiej życiowej nieprawości, żeby Sam pomógł ci w tym świętym, wielkim i bardzo trudnym dziele, poprzez modlitwy Swoich świętych śpiewających - Psalmopiewca Dawida, Jana Damasceńskiego, Romana Sładkopiewca i innych błogosławionych Pańskich, trudzących się wcześniej na ziemi śpiewem cerkiewnym i teraz śpiewających nową, wieczną, rajską pieśń Panu Bogu naszemu.
- Uprzejmy czytelniku! Niech przyniesie ci pożytek przedstawiona lektura. Niech wzbudzi w tobie nowe uczucia, nastroje, nowy głębszy pogląd na uwielbiany przez nas śpiew cerkiewny. W wyżej wymienionych zasadach nie możemy przedstawić wiele, ale jeśli będą one impulsem do szukania nowych informacji na ten temat, będziemy uważać cel przedstawionych zasad za osiągnięty.
Lato 1947 Kasimow-Spassk
Moskiewskie Seminarium Śpiewu i Dyrygentury 1998-1999
Na podstawie http://seminaria.ru/chsing/pap_rules.htm
|
|